Wycieczka ” SZLAKIEM PIASTOWSKIM”

Wycieczka " SZLAKIEM PIASTOWSKIM"

 

                        Dzień 1 (środa)

        Tego ranka około 5-tej rano niektórych obudziły budziki, a innych - rodzice. Nikt nie chciał się spóźnić na wyjazd. Chwilę po 6-tej rano pod szkołę przyjechał autobus. Zapakowaliśmy nasze walizki do bagażnika, pożegnaliśmy rodziców, wsiedliśmy do autobusu i pojechaliśmy w nieznane.

      Jechaliśmy kilka godzin. Być może niektórzy mieli wątpliwości, czy ta wycieczka będzie ciekawa. Wkrótce osoby te zmieniły zdanie. Zwiedziliśmy Katedrę Gnieźnieńską, w której widzieliśmy grób Św. Wojciecha. Obok było muzeum, w którym zobaczyliśmy stare tabernakulum i kopię drewnianych drzwi z wyrzeźbioną na nich historią Świętego Wojciecha. Po zwiedzaniu kupiliśmy pamiątki: miniaturki Katedry Gnieźnieńskiej i drzwi, figurki, pocztówki, magnesy.

       Następnym przystankiem była osada-skansen wsi wielkopolskiej w Dziekanowicach. Podziwialiśmy tam stary kościół, dwór, chaty, cmentarz i szkielet jednego z pierwszych ludzi. Później pojechaliśmy do Ostrowa Lednickiego, gdzie popłynęliśmy promem na wyspę, na której zobaczyliśmy ruiny starego grodu, gdzie Mieszko I przyjął chrzest.

     Po zwiedzeniu Ostrowa Lednickiego, pojechaliśmy do hotelu w Żninie. Po rozpakowaniu się w pokojach zjedliśmy obiadokolację. Potem nastąpił czas przygotowań na dyskotekę: dziewczyny stroiły się i robiły fryzury. Chłopcy w tym czasie mieli raczej czas wolny 😉 Na dyskotece były tańce, konkurs na Miss i Mistera oraz niespodzianka od DJ-a – piosenka Louisa Armstronga zagrana na trąbce i zaśpiewana. Po zakończeniu dyskoteki wszyscy wrócili do pokoi i grzecznie poszli spać;)

I tak minął pierwszy dzień wycieczki Szlakiem Piastowskim. 

                                                                                                                                                                   Ania

                     Dzień 2( czwartek)

    Rano po śniadaniu o godzinie 9.00 opuściliśmy hotel w Żninie i udaliśmy się do Biskupina. Dowiedzieliśmy się tam, jak żyli ludzie sprzed 1000 lat.  Zwiedziliśmy zrekonstruowane chaty w osadzie biskupińskiej, a potem mogliśmy podziwiać całą osadę z perspektywy jeziora biskupińskiego i smakować czekoladę.

    Po powrocie z spaceru po prastarej osadzie udaliśmy się do Kruszwicy, gdzie według legendy opowiedzianej przez panią przewodnik, myszy zjadły króla Popiela i jego żonę Gerdę. I przed nami kolejne zadanie, wejście na Mysią Wieżę,  a tam w nagrodę czekał na nas przepiękny widok z jej szczytu na jezioro. Po pysznym obiedzie, wyruszyliśmy stęsknieni do domu.

                                                                                                                                                                RobertIMG_7235

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress